Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą porady. Pokaż wszystkie posty

22.06.2016

Jak zadbać o kota latem? Ważne rady


Lato, lato wszędzie! Przyznam się szczerze, że w takie upały zaszywam się najczęściej w domu, spuszczam żaluzje, czytam książkę i popijam całość chłodnym koktajlem. Jest też opcja numer dwa - basen. To wiąże się jednak ze spalonymi plecami, a powiem bez bicia, że zdzieranie złuszczającej się skóry nie należy do moich ulubionych zajęć. Skoro człowiekowi jest aż tak źle, to jak czuje się kot? Dzisiaj przygotowałam dla was zestawienie kilku przydatnych rad, które pomogą uchronić waszego zwierzaka przez katorżniczym upałem.

6.06.2015

Oswajamy dzikusa


Życie pisze różne scenariusze i może zdarzyć się tak, że jakiś mały (lub ciut większy) kocurek zawita do naszych bram. Wszystko wydaje się cudowne i błogie, ale sęk w tym, że futrzak nie chce dać się złapać. W takim razie idźmy do piwnicy po wędkę i go upolujmy! Teraz tak całkiem serio. Przedstawiam wam przepis na to, jak w dwa tygodnie oswoić kociaka do tego stopnia, że będzie nam jadł z ręki (dosłownie)! Przyznam się, że nad postem pracowałam parę godzin. Ostatnim czasem publikacje, które zamieszczam na Mruczkach przychodzą mi z oporem. Nie wiem, czy to tylko chwilowa niechęć lub coś poważniejszego. Znacie jakieś poradniki, które pomogą bardziej zmotywować się do pracy? Znowu przeciągam, a przecież moja paplanina (którą czasem uważam za monolog) na nic się wam przyda. Dodam tylko, że post składa się z trzech części. W każdej z nich szczegółowo opisałam wasz plan działania. Trzymam kciuki za to, abyście dali radę :)

17.12.2014

Przebieranie łapkami - nawyk?



W moim przypadku wystarczy tylko przysiąść na fotelu bądź sofie, a kotka od razu z radością wskakuje na kolana i zaczyna "deptać kapustę" (jak mawia moja mama). Co to oznacza? Skąd ten nawyk? Jak oduczyć pupilka, by zaprzestał przebierania łapkami? Tego typu zachowanie oznacza, iż kot bardzo nas lubi i chce, abyśmy go głaskali - po prostu, jest gotowy do zabawy.

24.08.2014

Jak "ochrzcić" kota?


Marzymy o chwili, kiedy to rodzice wręczą nam do rąk własnych małą, puchatą kuleczkę (kota). Darzymy zwierzaka niesamowitym uczuciem od pierwszego spotkania. Wręcz mogę posunąć się o stwierdzenie, że jesteśmy w nim zakochani. Wszystko jest piękne do chwili, w której nie wiemy, jak naszego pupila... nazwać! Nawet nie wiecie, ile problemów może nam przysporzyć wybór odpowiedniego imienia dla kota.

29.07.2014

Cud narodzin, czyli o kociej ciąży słów kilka


Ciąża u kotki oraz narodziny to najcudowniejsze, co człowiek jest w stanie zaobserwować. Troska, miłość, ale i za razem surowe zasady, jakimi kieruje się przyszła mama. W dzisiejszym poście pragnę przybliżyć wam ciążę kotek oraz podać parę istotnych faktów co do jej przebiegu. Na sam początek zasięgnijmy porady eksperta. Pozwoliłam sobie przytoczyć fragment pewnego artykułu ze strony vetopedia.pl

26.07.2014

Gdy kot zamienia się w gryzonia...


... trzeba działać. Nie możemy pozostawić tego bez żadnej reakcji, ponieważ to oznaka nieposłuszeństwa. Jak sprawić, by kot przestał myśleć, iż nasza ręka to ofiara? Czy są jakieś magiczne sposoby? Owszem są, ale na sam początek musicie wiedzieć, że kary cielesne przyniosą odwrotny efekt do tego, który to osiągnąć chcemy! Zapewne niejednokrotnie twój kot bez przyczyny zaczął cię gryźć po rękach i atakować dłonie. Radzimy, jak temu zapobiec. Jeśli chcesz uniknąć niepożądanego zachowania kota, musisz przestrzegać trzech głównych zasad: zwracać uwagę na kocią mowę ciała, nie traktować dłoni jak zabawek i nie stosować kar fizycznych. Najczęstszym błędem popełnianym, gdy kot gryzie dłoń, jest próba jej odsunięcia.

23.07.2014

Kocia przygoda z kuwetą



Po krótkiej przerwie, ale w świetnej formie powracam do was z postem. Wedle obietnicy poruszymy dziś temat kociej toalety, czyli kuwety. Za czasów dziada pradziada niedopuszczalnym było trzymanie zwierząt w domach, a więc pomieszkiwały one na dworze bądź w jakichś chlewikach. Swoje potrzeby załatwiały również na zewnątrz, co z resztą było właścicielom na rękę. Czasy się zmieniały, a zwierzaczki powoli, ale efektownie zaczęły pomieszkiwać w domach. Kłopot w tym, że nie miały gdzie "tego" zrobić. Ludzie postanowili, że pupile będą przez nich wypuszczane na dwór wtedy, kiedy będą musiały wyjść za potrzebą. Idea wcale nie głupia, ale co wtedy, kiedy kociak chce siku o drugiej nad ranem? Z pomocą (lub odsieczą) przyszła kuweta. Początkowo jako pudełko z piaskiem, a teraz jako w pełni przystosowana i zaprojektowana dla sierściucha zabudowana willa z pachnącym żwirkiem - do koloru, do wyboru (i zapachu!). Weźmy pod lupę pewien scenariusz. Planujemy mieć kota. Kupujemy miski, legowiska, kocyki, zabaweczki, drapaki, szczoteczki i... kuwetę. Nasz nowy członek rodziny jest już w domu. Pierwszy dzień - rozpoznanie terenu, przywitanie się z innymi domownikami, oznaczenie terenu, kolacyjka. Pamiętajmy, że to, co weszło jedną stroną musi wyjść drugą. Kotek załatwił się na dywanie. Za pierwszym razem nie mamy mu tego za złe. Machamy na to ręką i sprzątamy. Kuwetka stoi w przedpokoju, ale kot ani o niej nie myśli. Ba, omija ją szerokim łukiem. Co więc zrobić, by z niej korzystał i zostawił dywan w świętym spokoju? Sama początkowo miałam dylemat ze swoją kotką, a więc postanowiłam zasięgnąć porady specjalisty i przy okazji badania mojego pupilka zapytałam, w jaki sposób nauczyć kota korzystania z toalety. Przepis na to jest bardzo prosty. Poznajcie trzy sposoby!

20.07.2014

(Nie)wszystkie chwyty dozwolone


Sama byłam zdziwiona, gdy na jednym z forów znalazłam pytanie dotyczące tego, jak nosić kota. Może i artykuł będzie wydawał wam się infantylny, a to ze względu na temat, ale warto jednak się z nim zapoznać. Wielu z nas nie nosi kota prawidłowo, a w szczególności dzieci. Wyobraźcie sobie uroczą kotkę oraz jej 'opiekunkę', trzyletnią dziewczynkę. No, scenariusz nie najlepszy, ponieważ maluchy nie mają poczucia tego, że zwierzę też czuje. Jak więc nosić pupila, aby nie zrobić mu krzywdy? Czy wszystkie chwyty dozwolone?

16.07.2014

Świat oczami kota


Oczywistym jest, iż koty są dalekowidzami. Niektórzy spekulują również, że widząc w czerni i bieli. Jak jest na prawdę? Który z tych faktów można potwierdzić. Uprzedzę was, iż jest ich o wiele więcej. Przykładowo: pole widzenia kotów liczy 200 stopni i jest szersze niż u nas. Ludzkie pole widzenia to zaledwie 180 stopni. Jest różnica, prawda? Sierściuchy nie mają także problemu z łapaniem obrazu kątem oka. Ich zakres widzenia peryferycznego to 30 stopni (u człowieka to tylko 20). Większość twierdzi, iż koty świetnie radzą sobie po zmroku. Owszem, ale to nie zasługa oczu (oklaski i fanfary dla wibrysów proszę - wspominałam o nich w poprzednim poście). Koty w ciemności nie widzą kompletnie nic (tak, jak człowiek czy gołąb), ale przy słabym świetle ich wzrok jest sześcio lub ośmiokrotnie lepszy niż ludzki. Powróćmy jednak do tematu kolorów. Większość spekuluje, iż jedynymi kolorami widzianymi przez kota są czerń i biel. Co za bzdura! Koty widzą w tak zwanej naukowo trichromii, czyli jest to zabarwienie obrazu na kolor żółty i niebieski. Nasze czworonogi nie widzą jednak czerwieni (podobnie z resztą jak psy). Z ostrością obrazu nie jest zbyt dobrze. Jest gorsza niż ludzka, a co za tym idzie patrząc oczami kota widzimy obraz rozmazany. Kolejnym niepodważalnym faktem jest, że koty nie widzą obiektów poruszających się wolno oraz znajdujących pod pyszczkiem. I tutaj znów główną rolę odgrywają wąsy, które pełnią rolę dodatkowej pary oczu. Na koniec zapraszam do krótkiej galerii zdjęć stworzonej przez Nickolay Lamm'a, czyli jak wygląda świat oczami kota.

15.07.2014

Czym są wibrysy?


Wibrysy to inaczej kocie wąsy. Tak, te długie, które znajdziemy w okolicach pyszczka oraz brwi. Jest ich od dziewięciu do dwunastu. Mogą one zmieniać kolor, gdy kot starzeje się (do tego stopnia, iż są niemal białe). Może to, co zaraz napiszę będzie dla was nie lada zaskoczeniem i zmieni wasz tok myślenia, ale jest bardzo ważne. Wibrysy znajdziemy również na kocich łapkach (między opuszkami). To właśnie dzięki nim kot jest w stanie wyczuć wibracje podłoża i w porę zorientować się, iż nadchodzi niebezpieczeństwo. Powróćmy jednak do tych wibrysów, które znajdziemy w okolicach pyszczka. Są jak drugi nos.
© Agata | WS.