18.07.2014

Humor pod wąsem

Humor z kotami w roli głównej? Pomysł godny uwagi. Pan Grzegorz Bąkowski ma definitywnie talent i dobrze wie jak sprawić, by na twarzy dumnego, kociego właściciela pojawił się uśmiech. Przedstawiam pierwszy post z serii "humor pod wąsem"! Swoją drogą, nie wiem, czy tylko ja mam taki problem. Moja kotka strasznie nie lubi, gdy głaszczę ją w okolicach brzucha (i nie tylko, nie przepada za dotykiem). Jest po sterylizacji oraz miała usuwaną macicę z powodu choroby i nie wiem, czy doskwiera jej ból, czy po prostu taka jest. W sumie raczej to drugie. Ona sama musi chcieć by ktoś ją pogłaskał. Nie jest typem pieszczoszka. Gdy dotkniesz ją w nieodpowiedniej chwili dowiesz się, jak wielki błąd został przez ciebie popełniony. Momentalnie wbije się swoimi ostrymi pazurami w dłoń lub zatopi w niej ząbki. Nie wspomnę o kopaniu tylnymi łapkami oraz syczeniu. Kotkę mam z "odzysku". Mama znalazła ją na parkingu tuż obok miejsca, w którym pracuje. Pusia wyglądała na śierściucha, który raczej domu nie ma, więc bez wahania zabrała ją ze sobą (była troszkę zaniedbana, ale za to oswojona. W domu uwielbiała sypiać w wannie, pić wodę z umywalki czy toalety, a więc wnioskujemy po dziś dzień z rodzicami, iż mieszkała w bloku, a właściciel zamykał ją w łazience). Reszta kotów, które mam nie są takie wrażliwe oraz nieuprzejme. Są bardzo wdzięczne, tulą się, łaszą i kochają pieszczoszki. Czy to wina jej charakteru, a może zbyt ją rozpieszczamy? Czy da się takiego kociaka ujarzmić? Spotkał się ktoś z takim przypadkiem? No, to tak słowem wstępu. Zapraszam do lektury posta!

16.07.2014

Świat oczami kota


Oczywistym jest, iż koty są dalekowidzami. Niektórzy spekulują również, że widząc w czerni i bieli. Jak jest na prawdę? Który z tych faktów można potwierdzić. Uprzedzę was, iż jest ich o wiele więcej. Przykładowo: pole widzenia kotów liczy 200 stopni i jest szersze niż u nas. Ludzkie pole widzenia to zaledwie 180 stopni. Jest różnica, prawda? Sierściuchy nie mają także problemu z łapaniem obrazu kątem oka. Ich zakres widzenia peryferycznego to 30 stopni (u człowieka to tylko 20). Większość twierdzi, iż koty świetnie radzą sobie po zmroku. Owszem, ale to nie zasługa oczu (oklaski i fanfary dla wibrysów proszę - wspominałam o nich w poprzednim poście). Koty w ciemności nie widzą kompletnie nic (tak, jak człowiek czy gołąb), ale przy słabym świetle ich wzrok jest sześcio lub ośmiokrotnie lepszy niż ludzki. Powróćmy jednak do tematu kolorów. Większość spekuluje, iż jedynymi kolorami widzianymi przez kota są czerń i biel. Co za bzdura! Koty widzą w tak zwanej naukowo trichromii, czyli jest to zabarwienie obrazu na kolor żółty i niebieski. Nasze czworonogi nie widzą jednak czerwieni (podobnie z resztą jak psy). Z ostrością obrazu nie jest zbyt dobrze. Jest gorsza niż ludzka, a co za tym idzie patrząc oczami kota widzimy obraz rozmazany. Kolejnym niepodważalnym faktem jest, że koty nie widzą obiektów poruszających się wolno oraz znajdujących pod pyszczkiem. I tutaj znów główną rolę odgrywają wąsy, które pełnią rolę dodatkowej pary oczu. Na koniec zapraszam do krótkiej galerii zdjęć stworzonej przez Nickolay Lamm'a, czyli jak wygląda świat oczami kota.

© Agata | WS.